No to ja sobie pozwolę na komentarz do MP2007
Podziękowania dla przeciwników z którymi miałem przyjemność wojować:
- KZ_gda - który grając rozgrywki grupowe był chory co wpłyneło na jego wyniki
- grishy - z którym uważam, że zagrałem dotychczas swoją najlepszą grę w PG2
- bayerlaina - który mając pewny awans z grupy poddał grę choć sytuacja nie była jasna
- Krisa - grającego ze mną bez przygotowania i po długiej przerwie
- feldfebla Szulca - który w ciągu pierwszych tur łoił mnie niemiłosiernie
- STR - z którym miałem to szczęście że zagrał na początku dokładnie tak jak mój wcześniejszy sparingpartner
- Janusa - gracza o największym doświadczeniu i umiejetnościach oczywiście pozostałym nie umniejszając
Przygotowując się do gier nie rozgrywałem sparingów (wyjątkiem jest Mareth Line i rozegrane 6 tur z Feldfeblem Szulcem) ale musze podziękować za dotyczącą scenariuszy pucharowych wymiane doświadczeń i porady właśnie Markowi Szulcowi oraz Mariuszowi Depetowi
No i Grzesiowi Janusowi za początkową naukę, właściwie to jestem jego uczniem (choć jedną krótką ale bardzo przydatną lekcję dostałem również od Rommla) to Janus wprowadził mnie do ligi, to z nim grałem pierwsze cztery sceny, to z nim grałem pierwszą grę ligową (przegraną w 3 czy 4 turze hehe)
Komentarz do Festung Breslau:
Przed każdą z gier zamiast rozgrywać sparingi (tak przygotowuje się większośc graczy) zakładając że spotkam przeciwników mających większe umiejętności taktyczne i doświadczenie wolałem za każdym razem szukać "kluczowego zadania" którego wykonanie ma zdecydować o wygranej całego scena bez względu na rozwój pozostałych zdarzeń i ewentualne niepowodzenia w innych miejscach.
Oglądając mapkę narzucają się następujące spostrzeżenia:
- wroclaw i tak zostanie zdobyty przez rosjan prędzej lub później w zależności od użytych tam sił
- przeprawa przez rzekę w centrum mapy jest kluczem dla rosjan do opanowania całej przestrzeni operacyjnej z wyjątkiem wrocławia, a także pozwala na zaatakowanie tego miasta od tyłu
pozwala również na szybkie dotarcie do odległych miast i łatwe, niczym nie zagrożone przerzucanie sił w miejsca które tego wymagają
- ze względu na rozległość mapy i konieczność wcześniejszego lub późniejszego rozproszenia sił radzieckich dużym zagrożeniem dla panowania rosjan jest zgrupowanie doborowych jednostek pancernych które z każdą turą rosną w siłę
Przetrenowałem również sam ze sobą kilka pierwszych tur, ale tylko w temacie stracia niemieckich i rosyjskich czołgów pd ścinawą i okazało się że niemcy w otwartym boju nie mają szans
Tak więc wnioski dla moich rosjan:
1. Wszystkie dostępne czołgi rzucić jak najszybciej w kierunku ścinawy w celu opanowania przeprawy i doprowadzenia do jak najszybszego starcia z niemieckimi czołgami i ich zniszczenia (im później to starcie nastąpi tym niemcy będą silniejsi)
2. Cała artyleria i wszystkie jednostki piechoty (przedewszystkim inżynierzy nie zwracajacy uwagi na okopanie) w kierunku Wrocławia
Wnioski dla niemców:
1. Wszystkie jednostki pancerne jak najszybciej za rzekę, również jednostki pancerne stacjonujące we wrocławiu tak aby połączyć je w dużą grupę pancerną która bedzie trzymała rzekę i rosła w siłę
2. Celem jednostek we wrocławiu nie jest wogóle utrzymanie samego miasta lecz zadanie jak największych strat jednostkom pancernym korzystając z ich słabości w terenie zabudowanym oraz przedewszystkim -
jak najdłuższe trzymanie przepraw - tylko to nada sens utrzymaniu przeprawy w centrum mapyPrzebieg bitwy rosjanami:
Udało mi się dopaść niemców przed rzeką (co było dla mnie zaskoczeniem) ponosząc koszmarne straty wyeliminowałem najsilniejszą jednostkę niemiecką, gdy byłem już pewien że "przestrzeń operacyjna" należy do mnie i dobiję zaraz pozostałe jednostki mój plan zaczął się walić bo Grześ (nie wiem jak skubaniec to zrobił) zdołał się wycofać przez rzekę pozostałymi jednostkami i umknąć mojemu zgrupowaniu, zmusiło mnie to do rozpuszczenia mojej stalowej pięści jeszcze przed zniszczeniem niemieckich czołgów i uganiania się za nimi po całej mapie, mimo wszystko jednak podzieliłem siły prawidłowo i udało mi sie praktycznie w tym sammym czasie zając kluczowe miasta (w przypadku wysłania na jednym z kierunków zbyt słąbego korpusu nie zdołałbym zdobyć któregoś z miast i musiał przerzucić przez całą mapę dodatkowe siły co oznaczałoby strate kilku tur i być może przegraną)
Niewiele brakowało a brak analizy dotyczący pozostałych miejsc i kierunków zemścił się na mnie ponieważ Grześ za pomocą stugów z wrocławia i swoich umiejetności (aktywna obrona- ja bym tak nie potrafił

) zdziesiątkował mój korpus na lewym skrzydle i rosyjskie miasto bylo zagrożone, na moje szczęście niemieckie stugi wróciły do wrocławia choć wysoce prawdopodobne jest że taki ryzykowny i przeprowadzony z pełna determinacją kontratak niemców przyniósłby im zwycięstwo
Przebieg bitwy niemcami:
Zorganizowanie obrony na rzece za pomocą 4 jednostek, 3 stugi w miejsach ufortyfikowanych szybko ich okopanie rosnie do 8....i ciągle wzmacniany tygrys królewski na polu "bocage"...pozostałe jednostki pancerne przygotowane w drugiej lini (czołgów nie ustawiałem się na polach ufortyfikowanych ponieważ im okopanie nie rośnie jak stugom)
dodatkowo obrona wzmocniona wycofanymi jednostkami waffen-ss mającym zdolność "combat support" oraz częściowo wycofaną z miasta artylerią i dwoma 88-kami....i to właświe wszystko... przykładałem największą uwagę do trzymania tej przeprawy. Mimo że rosjanie przebijali się przez wrocław to przy ścinawie wciąż stali na rzece....w końcu gdy obrona pękła to na wszystkich trzech przeprawach, ale potrzeba wtedy jeszcze wiele tur by dojechac do najdalej oddalonego miasta...tylko to zdecydowało o mojej wygranej, W trakcie walk było widać dużo wyższe umiejetności "taktyczne" przeciwnika, ale tego się akurat spodziewałem.
Takie przewagi udało mi się zniwelować "zamurowaniem rzeki" niemcami oraz maksymalną koncentracją sił pancernych grając rosjanami - do tego nie trzeba mieć jakichś wielkich zdolności

ale mi się wypracowanie strzeliło

Pozdrawiam